piątek, 1 sierpnia 2008

Saab Salomon Mountain X-Race

Kilka dni temu wróciłem z zawodów Saab Salomon Mountain X-Race, byłem tam jako support zespołu Speleo Salomon, niestety nie miałem za dużo czasu na "zamrażanie" krajobrazów. Trzeba było sie sprężać, żeby team miał jak najlepsze warunki przedstartowe i na końcach etapów. Ciekawe doświadczenie - muszę się przyznać, że było ciężko - ale warto było się poświęcić. Zrywanie się w środku nocy w celu przygotowania śniadania i prowiantu na trase, wszystko po to by team mógł wykorzystać jak najwięcej czasu na sen i regenerację organizmu stało się codziennością. Posiłki przygotowywane na szybko w ciągu dnia, przejazdy ze sprzętem po krętych alpejskich drogach, itd. To wszystko sprawiało, że człowiek czuł się potrzebny - chyba mogę śmiało powiedzieć, że byliśmy (było nas dwoje) ważną częścią teamu :)

No nic, możę się w końcu zbiorę w sobie i napiszę krótką relację z zawodów - widzianą oczami supportu. Do tego czasu zapraszam do obejrzenia poniższych kilku fotek z alpejskich pagórów. Później (mam nadzieję, że szybko znajdę czas) wstawię następne zdjęcia już typowo z zawodów.

































2 komentarze:

Anonimowy pisze...

Piękne te Alpy w Twoim wykonaniu. Nie spostrzegłem takich widoków, chyba dlatego, że trochę potu wlało się do oczu.
artur

Mały pisze...

Oj tak piękne :) aż korciło, żeby więcej połazić - może następnym razem :)