Stare, znalezione gdzieś na dnie szuflady. Ostatnio nie mam czasu na fotografowanie, więc pozostaje mi tylko przeszukiwanie szuflad w nadziei, że znajdę coś co będzie można wrzucić do pokazania.
Poniżej Ola podczas zawodów wspinaczkowych.
Wczoraj wieczorem miałem okazje uczestniczyć w treningu futbolistów amerykańskich. Szczerze mówić jeszcze rok temu to nie wiedziałem, że w Trójmieście mamy taką drużynę - która notabene świetnie sobie radzi w rozgrywkach ligowych. W poprzednim sezonie była mistrzem naszego kraju. Drużyna nazywa się Pomorze Seahawks - a o jej istnieniu dowiedziałem się od kolegi z pracy który zresztą jest jej trenerem. Poniżej kilka zdjęć z treningu - mam nadzieję, że w przyszłości uda mi częściej uczestniczyć w takich zajęciach :)
Więcej zdjęć z tego treningu można zobaczyć w mojej galerii po tym linkiem.
Sprzątając w zakamarkach mojego komputera natknąłem się na zdjęcia o których już dawno zapomniałem. Tak to jest jak ma się bałagan na dysku :/ Zdjęcia przedstawiają osoby tańczące breakdance w Gdańsku na Długim Targu. Taniec ten narodził się w dzielnicy Nowego Jorku. Polega on na wykonywaniu ewolucji akrobatycznych, połączonych z czystym, rytmicznym tańcem, tworząc w ten sposób nierozerwalną całość. Jedno jest pewne - taniec ten wymaga od tancerzy kondycji i dobrych predyspozycji fizycznych.
Pozazdrościłem koledze jego zdjęć, więc wybrałem się do Rewy z nadzieją, że uchwycę jakiś wielbicieli Kite. Niestety nie załapałem się na takie same warunki pogodowe jak miał Furbo, ale narzekać też nie mam co, w końcu podmuchy dochodziły do czwórki w skali B i w dodatku było pochmurno. Jedno jest pewne - następnym razem wezmę statyw i jakiś dłuższy obiektyw. Poniżej kilka zdjęć z Rewy.
Gdzieś w niedostępnych katalogach mego dysku znalazłem kilka zdjęć zrobionych na terenie Zakładu Naprawczego Taboru Kolejowego - chyba tak to się nazywa. Zakład mieści się w okolicach stacji Jaworzno Szczakowa.
Zaledwie kilku minutowy spacer zabierze nas od hałasu i tego tłumu którego jest pełno w każdym zakamarku centrum miasta. Spacer ten zabiera nas w przeszłość, w miejsca gdzie nic się nie zmieniło od dobrych kilkudziesięciu lat (a może i więcej). Jestem pewien, że w każdym mieście można znaleźć takie miejsce, gdzie czas stoi w miejscu. Poniżej kilka zdjęć z Gdańska.
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? - Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień."