czwartek, 8 listopada 2007

Krótki urlopik...

Udało mi się w końcu wyrwać z miasta a co za tym idzie również z pracy na kilka dni. Byłem już zmęczony tą szarą rzeczywistością, więc stwierdziłem, że jadę w góry.
Po długich przemyśleniach w jakim kierunku się udać postanowiłem pojechać w Pieniny.
Jak postanowiłem tak też zrobiłem.
Niestety pogoda nie była zbyt sprzyjająca włoćzeniu się po pagórkach i robieniu zdjęć, więc mój dorobek fotograficzny powiększył się minimalnie.
Poniżej kilka zdjęć, jak będę miał więcej czasu to pewnie coś jeszcze dorzucę.




6 komentarzy:

Grzegorz pisze...

O Ty niewdźięczniku! Nic nie napiasłeś, że masz nowego bloga :). Przypadkiem natrafiłem na niego przez gugla...

In margo mundi... pisze...

Co sie będę chwalił, jakimś tam blogiem... :)

Grzegorz pisze...

Nie bądź taki skromny, bardzo przyjemnie się ogląda Twoje zdjęcia.

A co do wyjazdu, to kilka dni wcześniej byłem całkiem niedaleko - Beskid Niski, w początkowych planach miałem nawet zachaczenie o Pieniny, ale nic z tego nie wyszło. W końcu muszę jednak tam się wybrać...

Mały pisze...

No właśnie a kiedy tam byłeś? Bo ja prosto po Eksplorisie pojechałem. Plan był Sądecki a skończyło się na Pieninach...

jasiekpol pisze...

No fotz s wporzo, atmosfere oddaj w jakim tam %%%%% i to sie liczy ;-)

Kuerti pisze...

Byłem w Niskim między 31.10 a 04.11, w planach również był... Sądceki :). Chyba coś z nim nie tak, skoro nam obu nie udało się tam wybrać... U siebia na pk4 wrzuciłem relację z tego wyjazdu, zapraszam do czytania :). Są też fotki, ale nie tak pikne jak Twoje, niestety :).